Co roku pokazujemy nowe dekoracje świąteczne. Ale w tym roku nie przybyło w naszym domu żadnych nowych świecidełek. Pierwszy raz od wielu lat, to chyba dlatego, że ten rok mam bardzo zabiegany i nie miałam czasu czegoś zmajstrować. Ale za to zrobiłam porządek w naszych ozdobach choinkowych, które zbieramy już od wielu lat. Niektóre są w naszej rodzinie już trzecie pokolenie. A wszystko to za sprawą ubiegło rocznego prezentu od gwiazdki :)
Takie to oto piękne bombki w pięknym pudełeczku dostałam. Wtedy to postanowiłam, że nie mogę je spakować w towarzystwie starych obrzydliwych kartonów. Poszperałam po szafkach i zaadoptowałam nowe opakowania dla moich ozdóbek.
Moje krasnale powędrowały do pudełka po szampanie, no i wyglądają w nim szampańsko :)
A powyżej pudełeczko po czekoladkach i słodziutkie bombeczki :)
To już standardowe pudełko na bombki ale wymościłam je serwetkami świątecznymi.
Kilka mniej ładnych opakowań też się załapało, po kapciach, po jakieś przesyłce itp. Teraz będą czekały na jakąś ciekawszą wersję, może w tym roku gwiazdka też przyniesie jakiś prezent w ładnym pudełku, które się nada. Na pewno sprzątanie choinki będzie przyjemniejsze.
Okruchy literackiej codzienności
6 dni temu













































