Dom Rodzina Hobby Ogród czyli moje małe radości
..............................................................................................................

poniedziałek, 1 lutego 2010

Idzie luty...

Idzie luty, podkuj buty. Chyba musimy przygotować się na trochę mrozów. W tym roku stare przysłowie się sprawdza. U nas na wsi zima wygląda ładnie, ale jak jadę do pracy w centrum to jest okropnie. Więc wkleiłam parę zdjęć tej ładniejszej strony medalu.










Ale nie każdy może pozwolić sobie na luksus noszenia butów.









Gdy nasza Kona wróciła ze spaceru długo grzała się koło kaloryfera i lizała łapy, bidula.

czwartek, 21 stycznia 2010

Dusza materialna

Są przedmioty z duszą, którą można zobaczyć. Tę duszę można też dotknąć.







To właśnie to wnętrze zwane duszą, które rozgrzewa żelazko.





Czy nasze ludzkie wnętrze wygląda lepiej, chyba nie zawsze.

Przedmioty z duszą

W nowej Werandzie jest artykuł o starych przedmiotach, które mają duszę. Są piękne i drogie, bardzo drogie. Moje rzeczy są tylko stare, ale dla mnie mają też dużą wartość.
Odziedziczyłam je po tacie lub wyszperałam u rodziny. Mają swoją historią, czasami bardzo dziwną i odległą.


Puszka jest po mojej babci.




Kilka zbliżeń młynków i mozdzieży, w których tłukłam orzechy na święta z mamą kiedy byłam mała.
















Radio dostałam w prezencie od szwagra, on też zbiera starocie więc wiem jaką miało dla niego wartość, na pewno trudno mu było się z nim rozstać.


Maszynę wyszperałam u sąsiadki.

piątek, 15 stycznia 2010

Śniegiem malowane


Szczerze mówiąc nie lubię zimy. Jestem strasznym zmarzluchem. Ale muszę przyznać, że śnieg potrafi mnie zauroczyć








Najchętniej oglądam zimę przez okno z ciepłego pokoju, popijając owocowa herbatkę. Doceniam wtedy to, że mam gdzie schować się przed zimnem. Myślę, że nie zawsze o tym pamiętamy.



Prezent

Jeszcze w zeszłym roku odwiedził nas mój wujek i przywiózł mam prezent. Nie miałam czasu się jeszcze pochwalić. Prezent jest super, zobaczcie sami, kolejny egzemplaż do kolekcji mojego męża. Kiedyś sfotogrfuję całość i pokażę.


















Każda wizyta wujka to nowy kufel. Szkoda, że przyjeżdrza tak rzadko.

niedziela, 10 stycznia 2010

Album dla Moniki

Byłam wczoraj gościem na fajnej imprezie. Moja sąsiadka obchodziła 50-te urodziny, było wielkie przyjęcie, pyszne jedzonko, słodkie torty, śpiewy i tańce.
Z tej okazji zrobiłam następny album. Kolorystyka taka sama jak w moim albumie ślubnym ale to zostało podyktowane kolorem zdjęć-starych w sepii. Oto kilka stron mojej pracy.





Mały wstęp





Trochę horoskopów i wróżb










Rodzinne radości








Krótki wierszyk



Dużo życzeń






Trochę detali z bliska.

























piątek, 1 stycznia 2010

Podróż sentymentalna

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2010




Witanie nowego roku w gronie przyjaciół to najlepszy początek.




Przyjaźni prawdziwej na cały następny rok życzę wszystkim a wtedy nasze problemy będą do pokonania.
Zdrowia, którego nie można zastąpić niczym, pasji, która nadaje sens naszemu życiu i miłości dzięki której odnajdujemy siebie w innych.
To według mnie szczęście, którego życzę innym.