Dom Rodzina Hobby Ogród czyli moje małe radości
..............................................................................................................

poniedziałek, 1 listopada 2010

Złota,polska w domu

W domu także zagościła jesień z wszystkimi swoimi kolorami. Oczywiście na złotym talerzu jak przystało na złotą polską jesień.










Jesień w Karmelkowie

Tegoroczna jesień jest długa i dość ciepła, zachęca do pstrykania fotek. Mam kilka zdjęć karmelkowego ogrodu jesienią.


poniedziałek, 25 października 2010

Ciepłe światełka

.

Lubię światło świec. Zbieram różne świeczniki i różne przedmioty pełnią w moim domu rolę świeczników. Najwięcej stoi ich w jadalni, są wśród nich szklane, porcelanowe i metalowe. W zależności od okazji lub nastroju zmieniam w nich kolor świec, na co dzień zazwyczaj są zielone więc takie właśnie trafiły na fotki.





niedziela, 17 października 2010

Kapuściany dzień

Piątek upłynął nam pod znakiem kapusty. Od trzech lat kisimy sobie kapustę w domu, żałuję, że nie robiliśmy tego wcześniej. To chyba z wiekiem człowiek docenia wartość zdrowej żywności. Kiedyś niezbyt lubiłam robić przetwory, teraz z roku na rok coraz bardziej mi się to podoba.









sobota, 16 października 2010

Przyszłe pokolenie

Czym skorupka za młodu nasiąknie...
Nasze starsze dzieci nie lubią pomagać nam w pracach na ogrodzie. Mam nadzieję, że Kasia przejmie po nas tą pasję. Staramy się zaszczepić w niej zamiłowanie do grzebania w ziemi. Jestem dobrej myśli.

.







wtorek, 12 października 2010

Misiowy aniołek

Zabawy z masą solną to dobry sposób na spędzanie wspólnego czasu z dzieciakami. Karolina nie mogła się zdecydować czy ulepić misia czy aniołka no i wyszło "dwa w jednym". Nie zobaczyłam go w kolorach, pomalowanego, bo gdy Karolcia zaniosła go do szkoły pani jej go już nie oddała.










czwartek, 7 października 2010

W królestwie Karolinki

W czasie wakacji, gdy Karolcia była na obozie, zmieniłam w jej pokoju kilka detali. Przerobiłam starą tablicę korkową na jeszcze starszą, dodając ramę, koronkę, tasiemki i klamerki.






Po oszukiwałam nieco w zdjęciach, wydrukowałam je w sepii i wyglądają jak z lat 20tych-30tych, bo Karolcia jest na jednym w kapeluszu, na drugim w czapce żołnierskiej i dalej w wianku, więc wygląda jak panienka z czasów młodości mojej babci. Ramki oczywiście kupiłam za grosze w Ikei.








Przybył jej też "domek" na listy. Bo choć trudno w to uwierzyć to w dobie komputerów niektórzy młodzi ludzie piszą czasem listy. Zrobiony jest ze starego opakowania po bombkach choinkowych.






A jak tak biegałam z aparatem po jej pokoju, to przy okazji pstryknęłam jeszcze parę fotek w innych zakątkach Karolinkowej izdebki.