
wtorek, 22 listopada 2011
lampy, lampki i kaganki
Mój dom to prawdziwa klamociarnia, jest z czego ścierać kurze. Pisałam już o starych żelazkach, kolekcji starych kufli do piwa, karafkach czy moich aniołkach i pluszowych misiach. Dziś przyszła pora na lampy naftowe. Stoją nad wejściem do piwnicy i zapowiadają klimat tego pomieszczenia. Bo jak kiedyś wspominałam spędzamy w naszych podziemiach dużo czasu ( bo to miejsce zaadoptowane na rodzinne imprezy, tzw "barek") a zarazem pomieszczenia gdzie mogę znosić moje skarby(czyli starocie). Takich kolekcji w piwnicy mam kilka i na pewno się nimi pochwalę z czasem, a dziś lampy górnicze, kolejowe, domowe, częściowo odnowione, częściowo oryginalnie zjedzone przez rdzę.


czwartek, 17 listopada 2011
Małe światełko
Miałam dużą butlę i długo się zastanawiałam co z niej zrobić. Chodziłam dokoła niej jak w koło jeża. Na zwykły decoupage była za wielka i wtedy przypomniałam sobie, że na jakimś blogu widziałam lampę z butelki. Pomyślałam, że spróbuję podobną zrobić. Ot i wyszło tak...




czwartek, 10 listopada 2011
Pudełkowo-koszykowy zawrót głowy
Odkąd poamiętam zawsze miałam problem z pomieszczeniem moich duperelów. Upychałam jej w różnych pudełkach, koszykach, kartonikach i puszkach. I tak nazbierało mi się trochę tej klamociarni. Nie uraczysz u mnie szafy na której by było pusto, wszystkie są zastawionie i tak już chyba zostanie na zewsze.

sobota, 5 listopada 2011
Nadrabiamy zaległości
Subskrybuj:
Posty (Atom)