
Ostatnie trzy dni spędziliśmy w leśniczówce (
http://www.nadbobrem.pl/), w gospodarstwie agroturystycznym w Borach Dolnośląskich. Było wspaniale. Las, piękna jesienna pogoda, pyszne jedzonko i fajni znajomi. No i z dala od miejskiego zgiełku.

Zaraz obok leśniczówki była polowa kaplica, gdzie czasami są odprawiane msze na specjalne ''leśne'' okazje.

Ale w leśniczówce wszystko czekało na grzybobranie, gdzie oko zawiesić-wołało-do lasu na grzyby.

Nawet dym z komina ogromnej suszarni grzybów wyganiał w bory.

Hej ho, hej ho na grzyby by się szło....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz