Jeszcze parę dni i dzieci wracają do szkoły. Ostatnio ciągle leje więc wiążąc te fakty trochę sobie wróciłam do dłubania. Zrobiłam kilka przyborników i jeszcze parę drobiazgów.
Oprócz pojemniczków na kredki i ołówki zaadoptowałam wieszak na wieszaczek na apaszki.
Z rozpędu załapała się też stara, poplamiona taca, ale poszłam na łatwiznę, przykleiłam kawał papieru w całości.
Tak to sobie umilam te deszczowe dni, a mój ogród zarastają chwaściska, bo ni jak poplewić w taką pogodę. Pomidory też zeżarła zaraza i przetworów w tym roku nie będzie. Czekam na więcej słonka.
Okruchy codzienności - ferie, książki i pchli targ!
1 tydzień temu






Ewidentnie brak pogody Ci służy:)) Ładne wszystko bardzo.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
uwielbiam taki recykling;)
OdpowiedzUsuńWhat you're saying is completely true. I know that everybody must say the same thing, but I just think that you put it in a way that everyone can understand. I'm sure you'll reach so many people with what you've got to say.
OdpowiedzUsuń31 year old Geologist II Danny Beevers, hailing from Vancouver enjoys watching movies like Galician Caress (Of Clay) and Dowsing. Took a trip to Historic Centre of Salvador de Bahia and drives a Z8. strona tutaj
OdpowiedzUsuńCiekawie czyta się o tych deszczowych dniach. Ja dopiero zaczynam swoje przygody z ogrodem, więc zastanawiam się, jak deszcz wpływa na rośliny. Czy powinienem się martwić, jeśli jest go zbyt dużo? Chyba potrzebuję więcej praktycznych wskazówek. Znalezione w Ogrodolandii informacje o tym, jak dbać o rośliny w deszczu, byłyby bardzo pomocne.
OdpowiedzUsuń